niedziela, 24 sierpnia 2014

Rozdział 11.

-No i widzisz po wszystkim - Powiedział Niall
-Zamknij się ! - Krzyknąłem do Nialla - Ale Summ nie możesz
-Najpierw mnie chcesz w gangu ,a teraz nie ?
-Chłopcy cię chcą ja nie do jest nie bezpieczne boję się ,że ci się coś stanie - Powiedziałem
-Ale to moje życie i ja będę decydować co chce ,a co nie
-Summer , to jest niebezpieczne
-Louis ! Ja chce to niech dołączy - Powiedział Zayn - Przecież El też jest
-No dobra , ale obiecaj ,że będziesz ostrożna
-Obiecuje - Powiedziała
Przybliżyłem się do mojej księżniczki i złączyłem nasze usta w gorącym pocałunku
-Fuu - Powiedział Harry .
Odczepiłem moje usta od ust Summ .
-To może teraz pojedziemy po wasze rzeczy ?- Spytałem
-Jasne

*Oczami Summer *

Louis odtworzył mi drzwi , wyszliśmy z domu i wsiadaliśmy do auta
-Summ na pewno chcesz dołączyć ?
-Louis nie zaczynaj zaś powiedziałam ,że chcę , będę ostrożna obiecuję
Całą drogę , Louis trzymał swoją jedną rękę na moim kolanie . Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Weszłam z Louisem do domu .Zabrałam z szafy moją i Seleny walizkę. Spakowałam wszystko potrzebne . Zobaczyłam jeszcze do wszystkich pokoi czy nic nie zostawiliśmy ,ale nic nie było El już też tu była i wzięła swoje rzeczy . Wyszłam z Louisem z domu i zamknęłam drzwi na klucz. Dom może się jeszcze kiedyś przydać . Wsiadłam z Louisem do auta i pojechaliśmy . Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Wysiadłam z auta i wzięłam walizkę Seleny ,a Louis wziął moją
-Selena !! - Wołałam chyba z pięć ale ona nadal nie przychodziła ,więc sama postanowiłam do niej pójść . Wzięłam jej walizkę i poszłam . Odtworzyłam drzwi
-Malik kurwa co ja ci mówiłam zaś idziesz za mną debilu Selena tu masz walizkę - Powiedziałam Zayn poszedł za mną zaś do naszej sypialni .
-Co ja ci mówiłam ?! - Krzyknęłam
- Ale to twoja siostra decyduje z kim chce być ,a raczej nie będę się pierdolił z 15 letnią dziewczyną
-Wiesz zabrzmiało to tak jakbyś chciał się z nią tylko parę razy całować ,a potem z nią zerwać - Powiedziałam
Zayn nie odpowiedział, bo to pokoju przyszedł Louis
-Co wy ty robicie ? - Spytał
-Jakby on się nie lizał z Seleną to by go tu dawno nie było .
-Aha , Zayn podobno miałeś do mnie jakąś sprawę - Powiedział Louis
-Tak choć - Powiedział
*Oczami Louisa *
Poszedłem za Zayn'em na korytarz. 
- Jest akcja - powiedział. - Za chwilę pojawi się Luke i Josh. 
- A co to za pierdolona akcja?
- Wojna - mruknął, a ja już wiedziałam co oznacza to słowo. 
- Jak wojna?! - z pokoju wyszła Summ, a z drugiego El. - Idę z wami! - krzyknęły razem.
- Summer ty nie idziesz to zbyt niebezpieczne. 
- El ty też nie idziesz! - z pokoju wyszedł Hazz.
- Dlaczego?
- Czemu ty jej zabraniasz? - zdziwiliśmy się z Malikiem i Summi.

- Bo to niebezpieczna akcja, a to dziewczyna.
- Dziewczyny wcale nie są gorsze - oburzyły się. - Jak nazywa się ten gang?
- BLOODS.

- BLOODS?! - zdziwiła się Summi. 
- No, a co? 
- Czy jest tam koleś o imieniu Ryan Black?
- Skąd go znasz? - spytałem. 
- To mój były. 
O kurwa! Przecież to jego ten gang, a jak kurwa będzie chciał ją zajebać?!
-Summ teraz to na 100% procent nie pojedziesz - Powiedział i przyciągną mnie do siebie . Obią mnie w tali i dał buziaka w czubek głowy
-Louis proszęę - Powiedziała przeciągają literkę "ę"
-Nie kochanie nie ma mowy - Powiedziałem
Josh i Luk właśnie weszli do domu
-Oo Louis widzę,że sobie dupę znalazłeś - Powiedział Josh
Wszyscy zaczęli się śmiać oprócz mnie , Summ i El. To nie było zabawne. 

- O Louis nie wiedziałam, że miałeś przeszczep dupy - zdziwiła się Summi patrząc raz na mnie, a raz na Josh'a, natomiast Li, Malik, Horan i Luke wybuchnęli dzikim śmiechem. 
- On mówił o Tobie - odgryzł się. 
- Ale ja nazywam się Summe, nie jakaś tam "dupa"! - krzyknęła. - Widzę, że nie miałaś dziewczyny, bo nie wiesz jak ją traktować z szacunkiem - syknęła do Josh'a.
- Nie pozwalaj sobie za dużo. - chłopak złapał za jej nadgarstki na co jęknęła z bólu i plułnęła mu w twarz, a ja przyjebałem mu w szczękę, z której poleciała krew. 
- Josh idź się ogarnij, a ty chodź Louis! Pokażemy dziewczynom stroje! - zawołał Zayn. 
- Summi nigdzie nie idzie. - powiedziałem stanowczo. 
- Idę - warknęła - Potrzebujecie mnie. 
Niechętnie chwyciłem ją za rękę, poszliśmy z Malikiem, a za nami El. Daliśmy im po kominiarce i jednym pistolecie, trzymały go nie pewnie, a w ich oczach można było zobaczyć strach. 
- Spokojnie to tylko dla obrony - uświadomiłem. 
- Heloł! - do piwnicy wparowała Selena, a dziewczyny szybko schowały to co od nas dostały. - Gdzie się wybieracie ja sama nie zostanę i jaka kurwa akcja?!
- Kurwa - powiedział Zayn.

sobota, 23 sierpnia 2014

Rozdział 10.

Zabrałam talerz z naleśnikiem od Louisa i zaniosłam go do pokoju mojej siostry, ale zapomniałam dla niej herbaty i poszłam po nią z powrotem.  - Em, myślałem, że dasz Sel jedzenie - powiedział Louis.  Skrzywiłam usta i poszłam do góry otworzyłam drzwi od pokoju i zobaczyłam widok, który mną wstrząsnął...

Ujrzałam Selenę, która całowała się z Malikiem. Zaraz kurwa? Przecież on jest dla niej dla stary! Oderwali się od siebie gdy tylko zobaczyli, że weszłam.

- Sel masz śniadanie, a ty kurwa Malik ze mną! - przeklęłam, a Zayn poszedł ze mną. 
Wyszliśmy na korytarz, ale do rozmowy, był raczej nie odpowiedni, więc weszliśmy do mojej i Lou sypialni. 
- Czy ty jesteś mądry?! - walnęłam go z prostej ręki w czoło. - Ona ma tylko 15 lat!
- Dobra, Summer uspokój się! - warknął.

- Jak mam się uspokoić?! 
- Normalnie, przecież jej nie wykorzystam.
- No właśnie nie wiem. Nie próbuj jej tknąć! - syknęłam. 
Odwróciłam się i chciałam opuścić pokój, ale Zayn chwycił mnie za nadgarstek. 
- Nie ufasz mi? - spytał.
- Jakoś nie specjalnie - fuknęłam i wyszłam. 
Jeszcze raz spróbuje jej tknąć to zobaczy, ja nie mam zamiaru, później tłumaczyć się mamie jak to Selena zaszła w ciążę. Nie ufam Zayn'owi, nie znam go. Z pokoju Harr'ego wyszła właśnie Eleanor. 
- Whow, coś ty taka wściekła?! - zapytała jeszcze zaspana.
- A miałabym być wesoła? 
- Sorry - mruknęła. 
Wiem, że jestem nie do wytrzymania jak ktoś mnie wkurzy. Zeszłam do salonu, bo tam właśnie na kanapie siedział Louis. 
- Kochanie co się stało? - zapytał gdy zobaczył mnie w takim stanie. - Zanim poszłaś na górę byłaś taka wesoła.
- Powiedz Zayn'owi, żeby nie zbliżał się do Seleny, bo jak ich razem zobaczę to rozszarpię tego debila!
- A co znów zrobił? - nawet nie wiem kiedy pojawił się Liam. 
- Całował się z Seleną, jest od niej kurwa starszy, nie mam zamiaru później tłumaczyć dlaczego ona jest w ciąży! - wyjaśniłam. 
- O co ty ich podejrzewasz?! - Niall. 
Spiorunowałam go wzrokiem, jak była zdenerwowana to tak właśnie reagowałam.
-Choć Summer jedzmy po twoje rzeczy tylko wezmę kluczyki od auta czekaj na polu . 

Wyszłam na pole i nawet nie wiem kiedy ale zjawił się tam Niall
-Wiesz.. - zaczną - Bo Louis cię wykorzystuje
-Co !? - Krzyknęłam
-Louis cie wykorzystuje ,bo chce cię w gangu
-W jakim gangu co ty pierdolisz ? - Spytałam
- W gangu
GANJA CREW na pewno widziałaś w telewizji ja , Louis , Niall , Zayn i Liam jesteśmy w tym gangu i chyba El i chłopcy ciebie chcą - Gdy Niall to powiedział łzy napłynęły mi do oczów . Nie miałam już ochoty jechać z Louisem nigdzie . Pobiegłam przed siebie do domu. Po 20 minutach byłam , Louis przyjechał swoim autem gdy ja otwierałam bramkę -Summ co się stało?
- Nie kochasz mnie! - wyrwałam z łzami w oczach. 
- Ależ kocham, kto Ci powiedział, że nie?! 
- Chcesz mnie tylko w gangu, nie kochasz mnie i nigdy nie kochałeś! 
- Ale to nie prawda, kto ci tak nagadał?!
Zamknęłam mu przed nosem drzwi i weszłam do środka. Oparłam się o drzwi i zjechałam w dół siadając na zimnych kafelkach. Boże, jak ja mogłam być taka naiwna? Mogłam się domyślić, że to on. Po chwili rozległo się pukanie do drzwi. Otworzyłam, a w nich zastałam Louis'a. Naprawdę myślałam, że już sobie pojechał. Chciałam zamknąć mu drzwi, ale mnie powstrzymał. 
- Wysłuchaj mnie Summer, proszę - pokiwałam głową i weszliśmy do salonu. - Nie chciałem Cię wykorzystać, ja naprawdę nie wiem, kto tak powiedział! Tak, chłopcy chcieli, abyś dołączyła, ale to niebezpieczne, więc nie możesz! Błagam uwierz mi! 
- Dlaczego mam uwierzyć Ci, a nie Niall'owi? - i wydało się. 
Louis zrobił zdziwioną minę. Pewnie wyniknie z tego jakaś kolejna kłótnia. 
- Kocham Cię - powiedział wychodząc. 
Zamknęłam oczy, a po moim policzku spłynęła łza. To co, że go kocham? To co, że prawdopodobnie bez niego nie przeżyję? Zginę z miłości. Nie jestem dla niego ważna, jestem tylko dziewczyną, a dla niego zabawką bez uczuć. Dlaczego musiałam być taka naiwna? Dlaczego musiałam zakochać się w przestępcy? Dlaczego to tak boli. Położyłam się na sofie i leżałam.
*Oczami Louisa*
 Chyba zabiję tego Niall'a. Jak on mógł coś takiego kurwa powiedzieć?! Chociaż jest w tym trochę mojej winy, bo on nie wie, że czuję do niej coś więcej, że nie chcę jej już okraść, chcę zacząć z nią nowe życie. Jedna dziewczyna, a potrafiła mnie tak zmienić? Gdy dojechałem pod dom. Wkurzony mocno trzasnąłem drzwiami od auta. Jak napalony wpadłem do środka domu. 
- Co z Summer? - spytała Eleanor. 
- A co ma być? Niall naopowiadał jej głupot, że chcę ją tylko wykorzystać, ale nie! Ja ją kocham. Ja pierdolę kocham ją! Czy ktoś w tym domu to pojmuje?! 
- Louis spokojnie - powiedział Zayn. - Coś poradzimy. 
- Zaraz kurwa co?! Ty ją naprawdę kochasz?- zdziwił się Horan. - Jezu Tommo przepraszam, myślałem, że to tylko jednorazowy numerek. 
W tamtej chwili El podeszła do blondyna i dała mu w policzek.
- Nawet tak nie mów! - syknęła. - Summi kocha Louis'a! 
- A może ja kocham Summer?
- Haha - zaśmiałem się. - Przecież ty jej nie znasz. A sądząc po "Myślałem, że to tylko jednorazowy numerek" jakoś na to nie wygląda. 
Naszą kłótnię przerwało pukanie do drzwi. Poszedłem razem z Malikiem otworzyć te cholerne drzwi, a nich ujrzałem moją piękną Summi. 
- Chcę dołączyć do gangu - stwierdziła.

piątek, 22 sierpnia 2014

Rozdział 9.

Yyy.. No tam ten rozdział zabiera sceny erotyczne bla..bla.blaa... czytasz na własną odpowiedzialność ...bla...blaa.blaa... 

(Drogie nasze koleżanki i osoby które nas znają nie czytajcie tego proszę <3 ) Oliwa ciebie to też dotyczy xdd

-Louis ,możemy dziś wpaść ? - Spytał Zayn
-Jeżeli Summer ,wam nie przeszkadza to możecie
-A co z nami ? - Spytała El i Selena jednocześnie
-Też chodźcie - Powiedział Louis
*Oczami Summer*
Ja i Selena pojechaliśmy z Louisem . Ale El musiała z Harrym
-Wrócimy idziesz spać - Powiedziałam do Seleny . Co z tego ,że dopiero była 19;30
W środku drogi do domu Louisa , napisałam do El
Ja ; El nie szalej w tym aucie z chłopakami :*** 
Eleanor ; ... też ci kocham 
-Co robisz ? - Spytał Louis
-Pisze z Eleanor - Powiedziałam i zaśmiałam się
Po 20 minutach byliśmy na miejscu
-Wow ,ładny dom - Powiedział Slena
-Moja reakcja pierwsza była taka sama
-Jutro pojedziemy po wasze rzeczy ,bo od juta tu mieszkacie - Powiedział Louis i uśmiechną się do Seleny . Po 5 minutach przyjechało drugie auto . Ja  z Louisem poszliśmy pokazać Selenie jej pokój . Gdy Selena do niego weszła dałam jej mój telefon ,bo mam w nim internet . Louis zamkną drzwi od pokoju Seleny . I złączył nasze usta w namiętnym pocałunku
-Eh mieliście tylko pokazać Selenie pokój ,a nie się lizać na dodatek - Powiedział Harry który nikt nie wie jakim cudem się tam znalazł . Zbiegłam z Louisem na dół do wszystkich . Na stole stała wódka i 7 kieliszków . Louis obiecał mi ,że nie będzie pić ja też nie mogłam . Cała impreza skończyła się o 22;00 gdy zabrakło wódki , El i Hazza poszli spać razem do jakiegoś pokoju , a Liam , Zayn i Niall spali na kanapie czy gdzieś na ziemi . Ja poszłam z Louisem zobaczyć czy Selena śpi i jak najciszej wzięłam mój telefon . Weszłam z Louisem do sypialni i on od razu mnie namiętnie pocałował co mi się podobało .Louis złączył nasze usta razem po czym próbował złączyć nasze języki .
-Mmm Summ może jakieś plany na tą noc - Powiedział
Jego ręce pudrowały na mój tyłek
-Zboczeniec- Powiedziałam i zaczęłam się śmiać .
Ręce Louisa wędrowały po całym moim ciele. Aż zatrzymały się  przy biustonoszy , i próbowały go odpiąć
-Lou ale ja jeszcze nigdy tego nie robiłam - Powiedziałam
-Nie martw się kochanie .
Louis odpiął mój biustonosz po czym rzucił go na ziemię . Ścisną moje piersi przez co wydałam z siebie cichy jęk , Louis ściągną moje spodnie i majtki i położył mnie na łóżku . Do mojej kobiecości wsadził jednego palca po czym wyją go szybko i zaś wsadził, przez co dostałam mój pierwszy w życiu orgazm . Gdy skończył swoja zabawę , wyją z mojej kobiecości swojego palca i oblizał go
-Fu - Powiedziałam
-To wcale nie jest fu - Powiedział i dał mi buziaka
Ściągną swoje spodnie i majtki i koszulkę . Wyciągną z kieszeni prezerwatywę i nałożył ją na swoją męskość
-Wow widzę ,że już od rana byłeś przygotowany - Powiedziałam
Wślizgnęłam się na Louisa , jego erekcja była w mojej damskości . Louis zaczną mną poruszać ,coraz szybciej i szybciej . Gdy już dostałam orgazmu Louis przestał i obaj opadliśmy na łóżko
-Kocham cię - Wyszeptał 
-Ja ciebie bardziej Położyłam się na torsie Louisa i zasnęłam.
*Oczami Louisa*
Następny dzień

Obudziłem się około 10. Najciszej jak potrafiłem zszedłem na dół, by nie obudzić słodko śpiącej Summi. W kuchni spotkałem Zayn'a i Niall'a i Liam'a. Podszedłem do kuchenki, o którą się oparłem i zrobiłem sobie kawę. Biorąc kubek do ręki powoli brałem kolejny łyk.
- Co tam? - odezwał się nagle Liam. 
- Wspaniale - odpowiedziałem. 
- To już wiemy jakie jęki Cię w nocy obudziły - zwrócił się Zayn do Niall'a.
Oboje wybuchnęli śmiechem. A ja stałem i patrzyłem na nich jak na idiotów, nie żeby oni nimi nie byli. Dosiadłem się do nich, a chwilę później zeszła do nas Summer była już ubrana. Podszedłem do niej i pocałowałem jej miękkie usta. 
- Yyy, fuu, moglibyście się tu kurwa z łaski swojej nie lizać? - zapytał Horan.. 
- Pierdol się! - fuknęłem i chwyciłem Summi  za pośladki podnosząc ją do góry, uwiesiła się nogami w ogół mojej talii, a Milik i Niall, opuścili kuchnię.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdział 8.

- Masz tą samom grupę krwi co Summer ? - Spytał Lekarz.
- Tak - Powiedziałem.
-To choć za mną - Powiedział lekarz.
Szedłem z lekarzem , mijając dużo sali  i innych rzeczy . Lekarz zatrzymał się przy sali  na której pobierali krew
-Wejdź do środka - Powiedział i odtworzył mi drzwi
Wzeszedłem do środka i usiadłem na krześle które wskazał mi lekarz . Pielęgniarka podeszła do mnie i założyła mi coś na rękę
-Summer to twoja dziewczyna ? - Spytała
-Nie , do końca
Pielęgniarka wbiła mi igłę do ręki i pobrała krew trwało to około dwóch minut . Gdy pielęgniarka skończyła pobierać mi krew to dała mi sok żeby nie zasłabł czy coś . Zeszedłem na dół do dziewczyn
-I co ? - Spytała El
-A co miało być , pobrali mi krew , dali sok i trzeba czekać
Dziewczyny pokiwały głową , ja poszedłem wyrzucić kartonik po soku . Rozglądnąłem się żeby znaleźć jakiś zegar i zobaczyć która godzina ,jednak nigdzie go nie widziałem , więc załączyłem telefon żeby się dowiedzieć . Odblokowałem wyświetlacz i pojawił się napis "60 nie odebranych połączeń od Zayna" Zobaczyłem tylko na godzinę była 16;20 . Byłe głodny więc poszedłem do automatu i kupiłem sobie jakąś kanapkę . Zjadłem ją . Lekarz wyszedł z sali zabiegowej i od razu do niego wszyscy pobiegli ja, Selena i El
-I co z Summer ? - Spytała El
-Odzyskała już przytomność i myślę ,że jutro już wróci do domu
-A możemy ją teraz zobaczyć ? -Spytała Selena
-Jasne ,ale jej nie denerwujcie .
Wszyscy weszli do sali Selena poszła do przodu ja z El staliśmy z zapuszczony w dół głowami . Panowała nie zręczna cisza
-Summ przepraszam to nie tak jak myślisz - Powiedział El i do niej podeszła
*Oczami Eleanor*
Summer nic nie odpowiedziałam widziałam w jej ochach łzy .
-Podobno straciłam dużo krwi tak ? -Spytała
-Tak - Powiedziałam
-Ale przecież skąd ją mam nikt z was nie ma tej grupy krwi co ja ?
Popatrzyłam się na Louisa który stał przy drzwiach .
-My nie mamy ,ale Louis ma taką grupę krwi jak ty.
*Oczami Summer*
- Czy Louis...? - zapytałam spoglądając pytająco na Eleanor i Selenę.
Pokiwały twierdząco głową.
- Dziękuję Lou - uśmiechnęłam się słabo do chłopaka, który podszedł do mnie, a dziewczyny wyszły z sali. - Dlaczego to zrobiłeś? Nie kochasz mnie. Kochasz El.
- Nie. To była chwila słabości naprawdę kocham Ciebie.
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa. Chłopak zbliżył się do mnie i złączył nasze usta w słodkim pocałunku.
- O kurwa! Dość tego gołąbeczki, bo zwymiotuję! - w progu drzwi pojawił się Zayn i Harry.
- Co wy tu robicie? - spytał zdziwiony Lou.
- Nie odbierałeś telefonów to kurwa Cię namierzyliśmy! - prawie krzyknął loczek. - Wszystko dobrze Summ?
- Tak. Dzięki - uśmiechnęłam się.
*Oczami Louisa*
- Lou chodź z nami na korytarz - zawołał Malik. Czego oni kurwa chcą?
- Poczekaj Summi, zaraz wrócę.
- Nie mam gdzie się ruszyć! - krzyknęła za mną.
Uśmiechnąłem się pod nosem i wyszedłem za salę.
- Co ty odpierdalasz?! Ja myślałem, że chcesz ją tylko okraść, a ty krew jej oddajesz!
- Ktoś tu się zadłużył - dodał mulat.
Nic nie odpowiedziałem. Taka była prawda, to był mój słaby punkt, bo przecież nie wierzyłem w miłość.
- Nie ważne. Chcemy ją w gangu - powiedział stanowczo Zayn.
- Pojebało Cię, prawda?! - warknąłem. - A jak coś jej się stanie!
- Nie martw się, my jeszcze jesteśmy.
Po chwili podeszła do nas Eleanor. Zakładam, że słyszała naszą rozmowę.
- Też chcę dołączyć - powiedziała.
- Widzisz kolejna chętna - uśmiechnął się Styles.
- Jasne. Ale ktoś musi poinformować Summ o tym gangu.
- Ja to zrobię! - zgłosiłem się.
Reszta pokiwała głową, a ja nie pewnie wróciłem do dziewczyny, która wyglądała o wiele lepiej niż wtedy gdy wyszedłem. Była uśmiechnięta szeroko i patrzyła w sufit. Nie wiem co na nim ciekawego? Ale to w końcu Summer. Podszedłem do łóżka i zacząłem się zastanawiać czy to dobry pomysł.
- Summ, muszę Ci coś powiedzieć - zacząłem, a dziewczyna zwróciła swoje piękne niebieskie oczy w moją stronę. - Bardzo Cię kocham, przeprowadzisz się do mnie jak wyjdziesz?
Macie rację! Zmiękłem. Nie chcę aby coś jej się stało. Bycie w tym gangu, to naprawdę ogromne niebezpieczeństwo. Nie darowałbym sobie, gdyby coś jej się stało.
- Lou czy ty mówisz poważnie? - zdziwiła się.
- Tak, to ja brzmi odpowiedź?
- Bardzo chętnie, ale boję się zostawić moją siostrę z Eleanor i samą El też.
- Spokojnie Hazz zajmie się El, a Selena może zamieszkać z nami - stwierdziłem.
- Jesteś kochany! Wychodzę jeszcze dzisiaj, ale jak przyjdą wyniki.
 W tamtej chwili do sali wszedł koleś ubrany w biały fartuch, czyli najprawdopodobniej był to lekarz. Powiedział coś w typu "Wszystko w porządku, może już pani wyjść" Na samą wiadomość ucieszyłem się razem z Summer, chwyciłem ją za rękę. Zawołaliśmy resztę i wyszliśmy ze szpitala już jako para.

środa, 20 sierpnia 2014

ZWIASTUN

Hej kochani!
  
To tak. Na początek chciałybyśmy podziękować wam za liczbę wyświetleń <3 Nie spodziewałyśmy się takiej ilości. A drugą sprawą jest to, że na nasz blog jest zwiastun. Mam nadzieję, że będzie wam się to podobać. 

Rozdział 7.

*Oczami Eleanor* 

Dzisiaj miałam spotkać się z Louis'em. Dlaczego Summer musiała zacząć spotykać się akurat z nim? Nie chcę tego spotkania, ale dla niej się poświęcę. Poszłam do łazienki i ubrałam się, rozczesałam swojego kręcone długie włosy, podkreśliłam oczy czarną kredką. Wzięłam telefon i zobaczyłam czy Summ jeszcze spała ,spało i to jak zabita . Wzięłam torebkę i ubrałam moje buty i wyszłam z domu . Do parku mam 15 minut ,więc szłam na piechotę . Po 15 minutach byłam na miejscu , stał tam ten sam Louis co kiedyś ,co prawda zmienił się trochę ale nie aż tak .
-Co chcesz ? - Spytał
Usiadłam na ławce ,a Louis obok mnie
-Co bym miała chcieć odczep się od Summer nie zniszczysz jej życia jak mi - Powiedziałam
-Hah ,słodka jesteś taka sama Eleanor jaki kiedyś, troskliwa , zajmująca się kogoś życiem. Mówiłaś jej ,że jestem w gangu ? -Spytał
-Nie, ale mam zamiar - Powiedziałam , Louis uśmiechną się szeroko
-Kotku nie radzę ci mówić, bo wiesz dobrze do czego moi ludzie są zdolni.
-Hmm.. zobaczymy.
-A skąd wiesz może ja na prawdę zakochałem się w Summ.
-Haha słowa zakochałem i Louis (ty) nie mogą być w jednym zdaniu.
Louis odwrócił się do mnie jego niebieskie tęczówki były wpatrzone w moje . Nie wiedziałam co on chce zrobić.

*Oczami Summer * 

Wstałam rano i przeszłam po całym domu ale nigdzie nie znalazłam tylko Selena zeszłam na dół i zrobiłam sobie dwa tosty i nalałam do szklanki soku pomarańczowego . Zjadałam i wypiłam i poszłam do łazienki ubrałam zwykłe krótkie spodenki i białą koszulkę , rozczesałam włosy . Była dość ładna pogoda więc myślałam o wycieczce do parku  . Ubrałam buty i jakąś bluzę i ruszyłam w stronę parku . Przy wejściu do parku na ławeczce na której się z Louisem pierwszy raz całowaliśmy siedziało dwoje ludzi podobnych do Loiusa i El. Obie osoby zbliżyły się do siebie i pocałowały. Podeszłam bliżej, by przyjrzeć się im, dokładnie jak myślałam to Eleanor i Louis. Moje oczy napełniły łzy. Zaczęłam biec, a łzy spowodowały mi brak widoczności więc potknęłam się o coś i upadłam. Podbiegli do mnie Tommo i El.
- Eleanor jak mogłaś?! - krzyknęłam. - Mówiłaś, że Louis jest niebezpieczny, a teraz sama się z nim liżesz! A ty? Myślałam, że między nami jest okej, ale nie, bo ty spotykałeś się ze mną by poderwać El! Nienawidzę was!
- Summer to nie tak! - krzyknął Lou.
Nie obchodziły mnie już ich wyjaśnienia myślałam tylko o wyprowadzce od tej kłamliwej suki!Pobiegłam do domu Louis i El biegli za mną ale byli znaczniej wolniejsi. Otworzyłam drzwi do domu i z jakiejś szafki wyciągam żyletkę stała obok mnie Selena . Pobiegłam do łazienki, a on za mną ,ale ja byłam szybsza i zamknęłam drzwi od łazienki na klucz . Słyszałam tylko pukanie do drzwi ,ale po chwili nie tylko dwóch rąk ale sześciu . Wyciągam przed siebie nadgarstek i zrobiłam tyle kresek na ręce ile się dało

już nawet nie patrzyłam ,czy tnę po żyle czy nie . Robiłam jedną kreskę po drugiej , ciągle słyszałam tylko puknie do drzwi i słowa "Summer proszę cię odtwórz" . Podeszłam do drzwi ,żeby im odtworzyć , jednak nie mogłam przewróciłam się i mój film się urwał .
*Oczami Louisa *
Boże , jak ja mogłem być taki głupi.
-El nie masz zapasowych kluczy - Gdy to powiedziałam El pobiegła po schodach ii po 10 sekundach wróciła i próbowała odtworzyć drzwi , gdy je odtworzyła widok był okropny leżała tam Summ a obok niej pełno krwi i żyletka . Jak najszybciej zadzwoniłem po pogotowie. Przyjechało po 5 minutach i od razu wzięli Summ . Ja z El i Seleną pojechaliśmy moim samochodem . Po 30 minutach byliśmy już w szpitalu usiadłem na krześle i ciągle powtarzałem sobie ,że to moja wina jakbym się nie całował z Eleanor na ławce na której pierwszy raz pocałowałam Summ to by tego wszystkiego nie było . Usłyszałem dźwięk przychodzącego SMSa spojrzałem na wyświetlacz był napis "Zayn " pewnie coś chce wyłączyłem całkowicie telefon . El i Selena chodziły gdzieś po szpitalu . Z sali  w której leży Summer wyszedł lekarz podbiegłem do niego ,a zaraz po mnie Selena i Eleanor.
-I co wszystko dobrze z Summer  ? -Spytałam
-Hmm .. jak to wam powiedzieć straciła dużo krwi ,a ma bardzo rzadką grupę krwi "Rh-" może ktoś z was ma tą grupę krwi ?- Spytał lekarz
El i Sel pokiwały przecząco głową 
-A ty Louis jaką masz ? - Spytała Eleanor 
-Mogę oddać Summ krew - Powiedziałem.
-----------------------

A więc krótka notka pod spodem ja z Oliwką jesteśmy trochę smutne bo po 6. rozdziałem była mało komentarzy myślę ,że pod tym będzie więcej :) I po  prawej stronie możecie zaobserwować blog :) ~O i K 

wtorek, 19 sierpnia 2014

Rozdział 6.

Stali tam dwóch chłopaków , jeden miał blond włosy ,a drugi czarne ,obaj byli w tatuażach i mieli kolczyki w wardze czy w uszach .
-Stary co ty robisz ? - Spytał jeden
Wstałam z sofy i wybiegłam z tego domu , to nie możliwe ,że ja chciałam pieprzyć się z Louisem , znam go z tydzień czy dwa . Padał deszcz byłam cała zmoczona i zmarznięta ,a do domu mam z 20 minut ,zaczęłam biec truchtem .Po 20 minutach odtworzyłam drzwi do domu od razu pobiegłam do swojego pokoju z łazami w oczach .

*Oczami Louisa*

-Puka się nie wiecie o tym - Powiedziałem ,to mogła być tylko taka jedyna szansa ,a oczywiście chłopacy musieli  to spieprzyć
-Wiemy , a ty wiesz ,że po tym wypadzie na wesołego miasteczka miałeś ją okraś i już koniec ,a nie na dodatek chcieć się z nią pieprzyć ?
-Chyba ,że się w niej zakochałeś - Powiedział Niall przeciągając literę "o"
-Przestańcie , okej zrobię to następnym razem
-Okej - Powiedział Zayn i z reklamówki wyciągną wódkę
Poszedłem po trzy kieliszki i noc spędzimy w troje i towarzystwie trzech wódek .Obudziłem się rano z silnym bólem głowy , poszedłem do łazienki i wzięłam orzeźwiający prysznic . Ubrałem zwykłe czarne rurki i białą koszulkę . Zeszedłem na dół chłopcy spali na kanapie. Zrobiłem sobie mocną kawę i wzięłam jakieś tabletki na ból głowy , trochę pomogły , zrobiłem sobie kanapki .Zjadłem je i chciałem napisać do Summi ale chłopcy się obudzili
-A gdzie dla nas śniadanie ? - Spytał Niall
-Sami sobie zróbcie - Powiedziałem
Niall i Zayn robili coś w kuchni ,a ja oglądałem wiadomości ,wszędzie mówili o tej naszej napaści , bałem się ,że Summi to zobaczy ,ale na szczęście nigdzie nie było pokazanych naszych twarz .

*Oczami Summer*

Cała noc nie przespana , tylko w głowie tych dwoje facetów , z kim Louis się przyjaźni ?! Ci faceci przypominali trochę tych co napadli na ten bank, ale Louis raczej by się z takimi osobami nie zadawał. Zeszłam na dół i zobaczyłam El robiącą śniadanie.
-Ej co się wczoraj stało ,taka smutna jesteś od wczoraj, czy Louis ci coś zrobił ? - Spytała.
-Nie, nic -Powiedziałam ale w moim głosie było słychać, że coś się stało.
-Ej Summ mów
-No, a więc tak byłam w tym wesołym miasteczku z Louisem i było zamknięte, a więc skoczyliśmy  przez płot, no i potem uciekaliśmy, bo usłyszeliśmy policje, usiedliśmy na ławkę i Louis spytał mnie jakie jest moje marzenie i powiedziałam , pocałować się z kimś w deszczu wtedy Louis przybliżył się do mnie i mnie pocałował ,a potem powiedział ,że jestem jego księżniczką .
-Całowałaś się z Lousiem?!  -Krzyknęła
-Tak ale to nie jest to najgorsze w tym wszystkim. Potem poszliśmy do jego domu, bo była nam już zimno i tam Louis zaczął mnie namiętnie całować a potem położył na sofie i chciał mnie rozebrać,ale weszli tam koledzy chyba jego koledzy byli cali w tatuażach i mieli kolczyki.
-Hmm ... Czyli ty chcesz powiedzieć ,że prawie pierdoliłaś się z Louisem !?
-No - Powiedziałam
El odwrócili się tyłam i podał na stół omlet z warzywami . Zjadłem i popiłam sokiem po czym udałam się do łazienki, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się po czym umyłam zęby i rozczesałam włosy

*Oczami Eleanor * 

Gdy Summer się przebierała ,chciałam z jej telefonu znaleźć numer do Louisa i umówić się z nim i poważnie porozmawiać, nie chcę żeby on popsuł życie Summ, tak jak prawie mi.
-Lou musimy pogadać - mruknęłam do telefonu
-Kto mówi?
-Nie ważne, ale musimy się spotkać. To ważne. 
- Eleanor? - spytał. 

*Oczami Summer* 

Uszykowałam się najszybciej jak potrafiłam, chciałam zadzwonić do Louisa, muszę przeprosić, że wczoraj tak uciekłam, ja nie wiedziałam co robić, nawet nie wiem czemu to zrobiłam, to mógłbyś najlepszy dzień w moim życiu! Zeszłam na dół El właśnie siedziała i bawiła się swoim telefonem, ciągle na niego spoglądała.
- Czekasz na coś? Czyżbyś kogoś poznała?! - spytałam z żartobliwym humorem. 
- Nie - mruknęła. Nie rozumiem co się stało? Jak to możliwe, że z chwili na chwilę zmienił jej się humor.
- Co się stało? - zainteresowałam się siadając obok przyjaciółki. Może normalne, ale ja się o nią strasznie martwię.
- Nic, po prostu...em...moja koleżanka się rozchorowała - skłamała. Nie wierzę jej. 
- Mów prawdę, poznałaś kogoś?
- Tak - odparła. - I właśnie ten chłopak nie chce mi odpisać, więc trochę się denerwuje. 
Nagle usłyszałyśmy głos s'mesa. 
- Odpisał - stwierdziłam. 
Wzięłam do ręki swój telefon i wybrałam numer do Louisa. Po trzech sygnałach usłyszałam jego. 
- Summer? - zapytał. 
- A kto inny miałby mówić, to chyba mój numer. 
- Tak, tak jak się masz? 
- Louis czy wszystko w porządku? 
- Tak w jak najlepszym - denerwował się. 
- Przepraszam, że wczoraj uciekłam - powiedziałam , ale on się rozłączył. Kurwa! O co chodzi?