poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Rozdział 12.

W 11 rozdziale ;
-
Summi nigdzie nie idzie. - powiedziałem stanowczo. 
- Idę - warknęła - Potrzebujecie mnie. 
Niechętnie chwyciłem ją za rękę, poszliśmy z Malikiem, a za nami El. Daliśmy im po kominiarce i jednym pistolecie, trzymały go nie pewnie, a w ich oczach można było zobaczyć strach. 
- Spokojnie to tylko dla obrony - uświadomiłem. 
- Heloł! - do piwnicy wparowała Selena, a dziewczyny szybko schowały to co od nas dostały.
 - Gdzie się wybieracie ja sama nie zostanę i jaka kurwa akcja?!

- Kurwa - powiedział Zayn.

*Oczami Summer*

-Nigdzie i jaka akcja ? - Spytałam równocześnie z El . 
Selena popatrzyła się na nas jakoś dziwnie 
-Przecież słyszałam 
-Oj tam , jutro jedziesz do mamy -Powiedziałam 
-Nie ,czemu ? 
-Bo może chcemy od ciebie trochę odpocząć , przynajmniej ja - Powiedziałam 
-Ale... - Zaczął Malik 
-Zamknij się - Powiedziała El.
-Idź na górę my tam zaraz przyjedziemy. 
Selena wbiegła po schodach . Poszłam jeszcze zobaczyć czy poszła czy stanęła i chciała słuchać co my mówimy , ale nie było jej . 
-Dobra ,a więc wiecie już co i jak ? - Spytał Malik 
-Mniej więcej - Powiedziałam razem z El 
-Summ - Powiedział Louis 
Wszyscy wyszli zostałam tylko ja i Lou 
-Wiesz ,że ja też mogę tego nie przeżyć - Powiedział 
-Louis , nawet tak nie mów ja ty zginiesz to ja też - Powiedziałam , wtuliłam się w niego mocno i już nigdy nie chciałam go pościć.
-Kocham cię - wyszeptałam
-Ja cie bardziej
Odczepiłam się od Louisa i za rączkę poszliśmy na górę  . Stała tam Sel a obok niej Malik , Harry , El ,   Josh i Luke  . -Jakieś zebranie ? - Spytał Louis
-Nie
-Zaś się lizaliście! ? - Spytałam
-Nie - Powiedział Malik
- Ostrzegam Cię Malik - popatrzyłam na niego groźnym spojrzeniem. - Jeśli ją tkniesz...

- A może zajęłabyś się swoim życiem? - wtrąciła Selena. - Nie powinno interesować Cię to z kim i co robię.
- Jesteś pod moją opieką i będę!
- A może ja chcę wreszcie znaleźć miłość!
- Po pierwsze jesteś za młoda, a po drugie znajdź sobie kogoś w swoim wieku!
- Nie lubisz mnie? - zainteresował się Malik.
- Nie przekonujesz mnie do siebie.

- A ja za to Cię kocham. - moja siostra chwyciła go za rękę.
Miałam się już na nich rzucić, ale odciągnął mnie Louis. Ja naprawdę nie chcę przejmować się teraz moją siostrą, bo chcę się skupić na moim związku z Tomlinsonem, do tego ta akcja. Dlaczego ja w ogóle chcę być w tym gangu? 

- Summi - szepnął mi do ucha Lou - Zayn jej nie skrzywdzi - powiedział, choć i tak wiedziałam, że nie jest pewny. - A jak to zrobi to go zajebiesz! 
Uśmiechnęłam się szeroko. Spojrzałam na El i Harr'ego. 
- Idźcie, bo widzę, że nie wytrzymacie - powiedziałam. - Misja jest dopiero jutro. 
Harry podrzucił El, chwytając ją w swoje ramiona i zniknęli na górze. 
- O jakiej misji mowa? - spytała Selena.
- Takiej, o której nie musisz wiedzieć - odpowiedziałam.
Fuknęła pod nosem i poszła na górę, a Zayn za nią. 
- Malik, a ty gdzie się wybierasz, bo chyba nie do mojej siostry? - rzuciłam. 
- Em...eh.
- Tak właśnie idzie do mnie - warknęła Sel. - A Tobie nic do tego! Nie musisz bać się Summer, bo jest za grzeczna by zrobić krzywdę - zwróciła się do mulata. 
Zrobiłam zdziwione rzeczy, czy ona właśnie twierdzi, że nie skrzywdziłabym Malika? Zrobiłabym to gdyby zrobił dziecko Selenie i mówię to z ręką na sercu. 
Następnego dnia:
Obudziłam się wtulona w tors Louis'a. Uwielbiałam jego zapach, gdyż czuć można było papierosy, choć mimo wszystko nigdy nie widziałam jak pali.
- O już wstałaś? - zobaczyłam piękne oczy Lou. - Dzisiaj ta akcja, boisz się? 
- Trochę - przyznałam. 
- Jak się boisz to nie pójdziesz, jak coś Ci się stanie to sobie tego nie wybaczę. 
Spiorunowałam go wzrokiem, miłe było to, że się o mnie martwi, ale ja sama się do tego zgłosiłam, chcę być z nim w gangu! 
- Nie Lou, idę i koniec! - warknęłam. 
Zeszłam na dół i głośno pisnęłam, widząc jak chłopacy tłuką się z innymi kolesiami. Ale wydzierali się?! Jakim cudem nie słyszeliśmy tego z Lou. Natychmiast obok mnie zjawił się Tomlinson i próbował zaciągnąć mnie na górę, ale jakiś koleś szczelił w twarz, na co brunet upadł. Przerażona walnęłam kolesiowi w brzuch i pobiegłam do piwnicy po jeden z pistoletów. Stanęłam na przeciwko Ryana trzymając w rękach pistolet. 
- Summi! Kochanie dawno się nie widzieliśmy - Ry podchodził coraz bliżej mnie. 
- Nie zbliżaj się, bo strzele! - ostrzegłam. 
- Ty? Ty być nawet muchy nie skrzywdziła...
- Summer! - wyrwała Eleanor, która była schwytana przez kolesia - Zrób to! Właśnie on zabił Natalie!
Chwyciłam mocniej za strzelbę, nie wiedziałam co robić, łzy same spływały po moich policzkach. 
- Summ nie płacz, on to wykorzysta - usłyszałam głos Zayn'a, a sama zastanawiałam się gdzie jest Louis. Mulat ma rację, muszę być silna. 
- Puść moich przyjaciół. - warknęłam. - Teraz! Bo strzelę.
Gdy chciałam nacisnąć, by oddać strzał dostałam czymś ciężkim w głowę, ostatnie co widziałam to przerażonego Zayn'a, Harr'ego i Eleanor, biegnących w moją stronę, później urwał mi się film....

--------------------------------
Dzisiaj jest taki krótki, ponieważ kolejny będzie dłuższy! 
Pozdrawiamy mocno! :) ~O i K <3

niedziela, 24 sierpnia 2014

Rozdział 11.

-No i widzisz po wszystkim - Powiedział Niall
-Zamknij się ! - Krzyknąłem do Nialla - Ale Summ nie możesz
-Najpierw mnie chcesz w gangu ,a teraz nie ?
-Chłopcy cię chcą ja nie do jest nie bezpieczne boję się ,że ci się coś stanie - Powiedziałem
-Ale to moje życie i ja będę decydować co chce ,a co nie
-Summer , to jest niebezpieczne
-Louis ! Ja chce to niech dołączy - Powiedział Zayn - Przecież El też jest
-No dobra , ale obiecaj ,że będziesz ostrożna
-Obiecuje - Powiedziała
Przybliżyłem się do mojej księżniczki i złączyłem nasze usta w gorącym pocałunku
-Fuu - Powiedział Harry .
Odczepiłem moje usta od ust Summ .
-To może teraz pojedziemy po wasze rzeczy ?- Spytałem
-Jasne

*Oczami Summer *

Louis odtworzył mi drzwi , wyszliśmy z domu i wsiadaliśmy do auta
-Summ na pewno chcesz dołączyć ?
-Louis nie zaczynaj zaś powiedziałam ,że chcę , będę ostrożna obiecuję
Całą drogę , Louis trzymał swoją jedną rękę na moim kolanie . Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Weszłam z Louisem do domu .Zabrałam z szafy moją i Seleny walizkę. Spakowałam wszystko potrzebne . Zobaczyłam jeszcze do wszystkich pokoi czy nic nie zostawiliśmy ,ale nic nie było El już też tu była i wzięła swoje rzeczy . Wyszłam z Louisem z domu i zamknęłam drzwi na klucz. Dom może się jeszcze kiedyś przydać . Wsiadłam z Louisem do auta i pojechaliśmy . Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Wysiadłam z auta i wzięłam walizkę Seleny ,a Louis wziął moją
-Selena !! - Wołałam chyba z pięć ale ona nadal nie przychodziła ,więc sama postanowiłam do niej pójść . Wzięłam jej walizkę i poszłam . Odtworzyłam drzwi
-Malik kurwa co ja ci mówiłam zaś idziesz za mną debilu Selena tu masz walizkę - Powiedziałam Zayn poszedł za mną zaś do naszej sypialni .
-Co ja ci mówiłam ?! - Krzyknęłam
- Ale to twoja siostra decyduje z kim chce być ,a raczej nie będę się pierdolił z 15 letnią dziewczyną
-Wiesz zabrzmiało to tak jakbyś chciał się z nią tylko parę razy całować ,a potem z nią zerwać - Powiedziałam
Zayn nie odpowiedział, bo to pokoju przyszedł Louis
-Co wy ty robicie ? - Spytał
-Jakby on się nie lizał z Seleną to by go tu dawno nie było .
-Aha , Zayn podobno miałeś do mnie jakąś sprawę - Powiedział Louis
-Tak choć - Powiedział
*Oczami Louisa *
Poszedłem za Zayn'em na korytarz. 
- Jest akcja - powiedział. - Za chwilę pojawi się Luke i Josh. 
- A co to za pierdolona akcja?
- Wojna - mruknął, a ja już wiedziałam co oznacza to słowo. 
- Jak wojna?! - z pokoju wyszła Summ, a z drugiego El. - Idę z wami! - krzyknęły razem.
- Summer ty nie idziesz to zbyt niebezpieczne. 
- El ty też nie idziesz! - z pokoju wyszedł Hazz.
- Dlaczego?
- Czemu ty jej zabraniasz? - zdziwiliśmy się z Malikiem i Summi.

- Bo to niebezpieczna akcja, a to dziewczyna.
- Dziewczyny wcale nie są gorsze - oburzyły się. - Jak nazywa się ten gang?
- BLOODS.

- BLOODS?! - zdziwiła się Summi. 
- No, a co? 
- Czy jest tam koleś o imieniu Ryan Black?
- Skąd go znasz? - spytałem. 
- To mój były. 
O kurwa! Przecież to jego ten gang, a jak kurwa będzie chciał ją zajebać?!
-Summ teraz to na 100% procent nie pojedziesz - Powiedział i przyciągną mnie do siebie . Obią mnie w tali i dał buziaka w czubek głowy
-Louis proszęę - Powiedziała przeciągają literkę "ę"
-Nie kochanie nie ma mowy - Powiedziałem
Josh i Luk właśnie weszli do domu
-Oo Louis widzę,że sobie dupę znalazłeś - Powiedział Josh
Wszyscy zaczęli się śmiać oprócz mnie , Summ i El. To nie było zabawne. 

- O Louis nie wiedziałam, że miałeś przeszczep dupy - zdziwiła się Summi patrząc raz na mnie, a raz na Josh'a, natomiast Li, Malik, Horan i Luke wybuchnęli dzikim śmiechem. 
- On mówił o Tobie - odgryzł się. 
- Ale ja nazywam się Summe, nie jakaś tam "dupa"! - krzyknęła. - Widzę, że nie miałaś dziewczyny, bo nie wiesz jak ją traktować z szacunkiem - syknęła do Josh'a.
- Nie pozwalaj sobie za dużo. - chłopak złapał za jej nadgarstki na co jęknęła z bólu i plułnęła mu w twarz, a ja przyjebałem mu w szczękę, z której poleciała krew. 
- Josh idź się ogarnij, a ty chodź Louis! Pokażemy dziewczynom stroje! - zawołał Zayn. 
- Summi nigdzie nie idzie. - powiedziałem stanowczo. 
- Idę - warknęła - Potrzebujecie mnie. 
Niechętnie chwyciłem ją za rękę, poszliśmy z Malikiem, a za nami El. Daliśmy im po kominiarce i jednym pistolecie, trzymały go nie pewnie, a w ich oczach można było zobaczyć strach. 
- Spokojnie to tylko dla obrony - uświadomiłem. 
- Heloł! - do piwnicy wparowała Selena, a dziewczyny szybko schowały to co od nas dostały. - Gdzie się wybieracie ja sama nie zostanę i jaka kurwa akcja?!
- Kurwa - powiedział Zayn.

sobota, 23 sierpnia 2014

Rozdział 10.

Zabrałam talerz z naleśnikiem od Louisa i zaniosłam go do pokoju mojej siostry, ale zapomniałam dla niej herbaty i poszłam po nią z powrotem.  - Em, myślałem, że dasz Sel jedzenie - powiedział Louis.  Skrzywiłam usta i poszłam do góry otworzyłam drzwi od pokoju i zobaczyłam widok, który mną wstrząsnął...

Ujrzałam Selenę, która całowała się z Malikiem. Zaraz kurwa? Przecież on jest dla niej dla stary! Oderwali się od siebie gdy tylko zobaczyli, że weszłam.

- Sel masz śniadanie, a ty kurwa Malik ze mną! - przeklęłam, a Zayn poszedł ze mną. 
Wyszliśmy na korytarz, ale do rozmowy, był raczej nie odpowiedni, więc weszliśmy do mojej i Lou sypialni. 
- Czy ty jesteś mądry?! - walnęłam go z prostej ręki w czoło. - Ona ma tylko 15 lat!
- Dobra, Summer uspokój się! - warknął.

- Jak mam się uspokoić?! 
- Normalnie, przecież jej nie wykorzystam.
- No właśnie nie wiem. Nie próbuj jej tknąć! - syknęłam. 
Odwróciłam się i chciałam opuścić pokój, ale Zayn chwycił mnie za nadgarstek. 
- Nie ufasz mi? - spytał.
- Jakoś nie specjalnie - fuknęłam i wyszłam. 
Jeszcze raz spróbuje jej tknąć to zobaczy, ja nie mam zamiaru, później tłumaczyć się mamie jak to Selena zaszła w ciążę. Nie ufam Zayn'owi, nie znam go. Z pokoju Harr'ego wyszła właśnie Eleanor. 
- Whow, coś ty taka wściekła?! - zapytała jeszcze zaspana.
- A miałabym być wesoła? 
- Sorry - mruknęła. 
Wiem, że jestem nie do wytrzymania jak ktoś mnie wkurzy. Zeszłam do salonu, bo tam właśnie na kanapie siedział Louis. 
- Kochanie co się stało? - zapytał gdy zobaczył mnie w takim stanie. - Zanim poszłaś na górę byłaś taka wesoła.
- Powiedz Zayn'owi, żeby nie zbliżał się do Seleny, bo jak ich razem zobaczę to rozszarpię tego debila!
- A co znów zrobił? - nawet nie wiem kiedy pojawił się Liam. 
- Całował się z Seleną, jest od niej kurwa starszy, nie mam zamiaru później tłumaczyć dlaczego ona jest w ciąży! - wyjaśniłam. 
- O co ty ich podejrzewasz?! - Niall. 
Spiorunowałam go wzrokiem, jak była zdenerwowana to tak właśnie reagowałam.
-Choć Summer jedzmy po twoje rzeczy tylko wezmę kluczyki od auta czekaj na polu . 

Wyszłam na pole i nawet nie wiem kiedy ale zjawił się tam Niall
-Wiesz.. - zaczną - Bo Louis cię wykorzystuje
-Co !? - Krzyknęłam
-Louis cie wykorzystuje ,bo chce cię w gangu
-W jakim gangu co ty pierdolisz ? - Spytałam
- W gangu
GANJA CREW na pewno widziałaś w telewizji ja , Louis , Niall , Zayn i Liam jesteśmy w tym gangu i chyba El i chłopcy ciebie chcą - Gdy Niall to powiedział łzy napłynęły mi do oczów . Nie miałam już ochoty jechać z Louisem nigdzie . Pobiegłam przed siebie do domu. Po 20 minutach byłam , Louis przyjechał swoim autem gdy ja otwierałam bramkę -Summ co się stało?
- Nie kochasz mnie! - wyrwałam z łzami w oczach. 
- Ależ kocham, kto Ci powiedział, że nie?! 
- Chcesz mnie tylko w gangu, nie kochasz mnie i nigdy nie kochałeś! 
- Ale to nie prawda, kto ci tak nagadał?!
Zamknęłam mu przed nosem drzwi i weszłam do środka. Oparłam się o drzwi i zjechałam w dół siadając na zimnych kafelkach. Boże, jak ja mogłam być taka naiwna? Mogłam się domyślić, że to on. Po chwili rozległo się pukanie do drzwi. Otworzyłam, a w nich zastałam Louis'a. Naprawdę myślałam, że już sobie pojechał. Chciałam zamknąć mu drzwi, ale mnie powstrzymał. 
- Wysłuchaj mnie Summer, proszę - pokiwałam głową i weszliśmy do salonu. - Nie chciałem Cię wykorzystać, ja naprawdę nie wiem, kto tak powiedział! Tak, chłopcy chcieli, abyś dołączyła, ale to niebezpieczne, więc nie możesz! Błagam uwierz mi! 
- Dlaczego mam uwierzyć Ci, a nie Niall'owi? - i wydało się. 
Louis zrobił zdziwioną minę. Pewnie wyniknie z tego jakaś kolejna kłótnia. 
- Kocham Cię - powiedział wychodząc. 
Zamknęłam oczy, a po moim policzku spłynęła łza. To co, że go kocham? To co, że prawdopodobnie bez niego nie przeżyję? Zginę z miłości. Nie jestem dla niego ważna, jestem tylko dziewczyną, a dla niego zabawką bez uczuć. Dlaczego musiałam być taka naiwna? Dlaczego musiałam zakochać się w przestępcy? Dlaczego to tak boli. Położyłam się na sofie i leżałam.
*Oczami Louisa*
 Chyba zabiję tego Niall'a. Jak on mógł coś takiego kurwa powiedzieć?! Chociaż jest w tym trochę mojej winy, bo on nie wie, że czuję do niej coś więcej, że nie chcę jej już okraść, chcę zacząć z nią nowe życie. Jedna dziewczyna, a potrafiła mnie tak zmienić? Gdy dojechałem pod dom. Wkurzony mocno trzasnąłem drzwiami od auta. Jak napalony wpadłem do środka domu. 
- Co z Summer? - spytała Eleanor. 
- A co ma być? Niall naopowiadał jej głupot, że chcę ją tylko wykorzystać, ale nie! Ja ją kocham. Ja pierdolę kocham ją! Czy ktoś w tym domu to pojmuje?! 
- Louis spokojnie - powiedział Zayn. - Coś poradzimy. 
- Zaraz kurwa co?! Ty ją naprawdę kochasz?- zdziwił się Horan. - Jezu Tommo przepraszam, myślałem, że to tylko jednorazowy numerek. 
W tamtej chwili El podeszła do blondyna i dała mu w policzek.
- Nawet tak nie mów! - syknęła. - Summi kocha Louis'a! 
- A może ja kocham Summer?
- Haha - zaśmiałem się. - Przecież ty jej nie znasz. A sądząc po "Myślałem, że to tylko jednorazowy numerek" jakoś na to nie wygląda. 
Naszą kłótnię przerwało pukanie do drzwi. Poszedłem razem z Malikiem otworzyć te cholerne drzwi, a nich ujrzałem moją piękną Summi. 
- Chcę dołączyć do gangu - stwierdziła.

piątek, 22 sierpnia 2014

Rozdział 9.

Yyy.. No tam ten rozdział zabiera sceny erotyczne bla..bla.blaa... czytasz na własną odpowiedzialność ...bla...blaa.blaa... 

(Drogie nasze koleżanki i osoby które nas znają nie czytajcie tego proszę <3 ) Oliwa ciebie to też dotyczy xdd

-Louis ,możemy dziś wpaść ? - Spytał Zayn
-Jeżeli Summer ,wam nie przeszkadza to możecie
-A co z nami ? - Spytała El i Selena jednocześnie
-Też chodźcie - Powiedział Louis
*Oczami Summer*
Ja i Selena pojechaliśmy z Louisem . Ale El musiała z Harrym
-Wrócimy idziesz spać - Powiedziałam do Seleny . Co z tego ,że dopiero była 19;30
W środku drogi do domu Louisa , napisałam do El
Ja ; El nie szalej w tym aucie z chłopakami :*** 
Eleanor ; ... też ci kocham 
-Co robisz ? - Spytał Louis
-Pisze z Eleanor - Powiedziałam i zaśmiałam się
Po 20 minutach byliśmy na miejscu
-Wow ,ładny dom - Powiedział Slena
-Moja reakcja pierwsza była taka sama
-Jutro pojedziemy po wasze rzeczy ,bo od juta tu mieszkacie - Powiedział Louis i uśmiechną się do Seleny . Po 5 minutach przyjechało drugie auto . Ja  z Louisem poszliśmy pokazać Selenie jej pokój . Gdy Selena do niego weszła dałam jej mój telefon ,bo mam w nim internet . Louis zamkną drzwi od pokoju Seleny . I złączył nasze usta w namiętnym pocałunku
-Eh mieliście tylko pokazać Selenie pokój ,a nie się lizać na dodatek - Powiedział Harry który nikt nie wie jakim cudem się tam znalazł . Zbiegłam z Louisem na dół do wszystkich . Na stole stała wódka i 7 kieliszków . Louis obiecał mi ,że nie będzie pić ja też nie mogłam . Cała impreza skończyła się o 22;00 gdy zabrakło wódki , El i Hazza poszli spać razem do jakiegoś pokoju , a Liam , Zayn i Niall spali na kanapie czy gdzieś na ziemi . Ja poszłam z Louisem zobaczyć czy Selena śpi i jak najciszej wzięłam mój telefon . Weszłam z Louisem do sypialni i on od razu mnie namiętnie pocałował co mi się podobało .Louis złączył nasze usta razem po czym próbował złączyć nasze języki .
-Mmm Summ może jakieś plany na tą noc - Powiedział
Jego ręce pudrowały na mój tyłek
-Zboczeniec- Powiedziałam i zaczęłam się śmiać .
Ręce Louisa wędrowały po całym moim ciele. Aż zatrzymały się  przy biustonoszy , i próbowały go odpiąć
-Lou ale ja jeszcze nigdy tego nie robiłam - Powiedziałam
-Nie martw się kochanie .
Louis odpiął mój biustonosz po czym rzucił go na ziemię . Ścisną moje piersi przez co wydałam z siebie cichy jęk , Louis ściągną moje spodnie i majtki i położył mnie na łóżku . Do mojej kobiecości wsadził jednego palca po czym wyją go szybko i zaś wsadził, przez co dostałam mój pierwszy w życiu orgazm . Gdy skończył swoja zabawę , wyją z mojej kobiecości swojego palca i oblizał go
-Fu - Powiedziałam
-To wcale nie jest fu - Powiedział i dał mi buziaka
Ściągną swoje spodnie i majtki i koszulkę . Wyciągną z kieszeni prezerwatywę i nałożył ją na swoją męskość
-Wow widzę ,że już od rana byłeś przygotowany - Powiedziałam
Wślizgnęłam się na Louisa , jego erekcja była w mojej damskości . Louis zaczną mną poruszać ,coraz szybciej i szybciej . Gdy już dostałam orgazmu Louis przestał i obaj opadliśmy na łóżko
-Kocham cię - Wyszeptał 
-Ja ciebie bardziej Położyłam się na torsie Louisa i zasnęłam.
*Oczami Louisa*
Następny dzień

Obudziłem się około 10. Najciszej jak potrafiłem zszedłem na dół, by nie obudzić słodko śpiącej Summi. W kuchni spotkałem Zayn'a i Niall'a i Liam'a. Podszedłem do kuchenki, o którą się oparłem i zrobiłem sobie kawę. Biorąc kubek do ręki powoli brałem kolejny łyk.
- Co tam? - odezwał się nagle Liam. 
- Wspaniale - odpowiedziałem. 
- To już wiemy jakie jęki Cię w nocy obudziły - zwrócił się Zayn do Niall'a.
Oboje wybuchnęli śmiechem. A ja stałem i patrzyłem na nich jak na idiotów, nie żeby oni nimi nie byli. Dosiadłem się do nich, a chwilę później zeszła do nas Summer była już ubrana. Podszedłem do niej i pocałowałem jej miękkie usta. 
- Yyy, fuu, moglibyście się tu kurwa z łaski swojej nie lizać? - zapytał Horan.. 
- Pierdol się! - fuknęłem i chwyciłem Summi  za pośladki podnosząc ją do góry, uwiesiła się nogami w ogół mojej talii, a Milik i Niall, opuścili kuchnię.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdział 8.

- Masz tą samom grupę krwi co Summer ? - Spytał Lekarz.
- Tak - Powiedziałem.
-To choć za mną - Powiedział lekarz.
Szedłem z lekarzem , mijając dużo sali  i innych rzeczy . Lekarz zatrzymał się przy sali  na której pobierali krew
-Wejdź do środka - Powiedział i odtworzył mi drzwi
Wzeszedłem do środka i usiadłem na krześle które wskazał mi lekarz . Pielęgniarka podeszła do mnie i założyła mi coś na rękę
-Summer to twoja dziewczyna ? - Spytała
-Nie , do końca
Pielęgniarka wbiła mi igłę do ręki i pobrała krew trwało to około dwóch minut . Gdy pielęgniarka skończyła pobierać mi krew to dała mi sok żeby nie zasłabł czy coś . Zeszedłem na dół do dziewczyn
-I co ? - Spytała El
-A co miało być , pobrali mi krew , dali sok i trzeba czekać
Dziewczyny pokiwały głową , ja poszedłem wyrzucić kartonik po soku . Rozglądnąłem się żeby znaleźć jakiś zegar i zobaczyć która godzina ,jednak nigdzie go nie widziałem , więc załączyłem telefon żeby się dowiedzieć . Odblokowałem wyświetlacz i pojawił się napis "60 nie odebranych połączeń od Zayna" Zobaczyłem tylko na godzinę była 16;20 . Byłe głodny więc poszedłem do automatu i kupiłem sobie jakąś kanapkę . Zjadłem ją . Lekarz wyszedł z sali zabiegowej i od razu do niego wszyscy pobiegli ja, Selena i El
-I co z Summer ? - Spytała El
-Odzyskała już przytomność i myślę ,że jutro już wróci do domu
-A możemy ją teraz zobaczyć ? -Spytała Selena
-Jasne ,ale jej nie denerwujcie .
Wszyscy weszli do sali Selena poszła do przodu ja z El staliśmy z zapuszczony w dół głowami . Panowała nie zręczna cisza
-Summ przepraszam to nie tak jak myślisz - Powiedział El i do niej podeszła
*Oczami Eleanor*
Summer nic nie odpowiedziałam widziałam w jej ochach łzy .
-Podobno straciłam dużo krwi tak ? -Spytała
-Tak - Powiedziałam
-Ale przecież skąd ją mam nikt z was nie ma tej grupy krwi co ja ?
Popatrzyłam się na Louisa który stał przy drzwiach .
-My nie mamy ,ale Louis ma taką grupę krwi jak ty.
*Oczami Summer*
- Czy Louis...? - zapytałam spoglądając pytająco na Eleanor i Selenę.
Pokiwały twierdząco głową.
- Dziękuję Lou - uśmiechnęłam się słabo do chłopaka, który podszedł do mnie, a dziewczyny wyszły z sali. - Dlaczego to zrobiłeś? Nie kochasz mnie. Kochasz El.
- Nie. To była chwila słabości naprawdę kocham Ciebie.
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa. Chłopak zbliżył się do mnie i złączył nasze usta w słodkim pocałunku.
- O kurwa! Dość tego gołąbeczki, bo zwymiotuję! - w progu drzwi pojawił się Zayn i Harry.
- Co wy tu robicie? - spytał zdziwiony Lou.
- Nie odbierałeś telefonów to kurwa Cię namierzyliśmy! - prawie krzyknął loczek. - Wszystko dobrze Summ?
- Tak. Dzięki - uśmiechnęłam się.
*Oczami Louisa*
- Lou chodź z nami na korytarz - zawołał Malik. Czego oni kurwa chcą?
- Poczekaj Summi, zaraz wrócę.
- Nie mam gdzie się ruszyć! - krzyknęła za mną.
Uśmiechnąłem się pod nosem i wyszedłem za salę.
- Co ty odpierdalasz?! Ja myślałem, że chcesz ją tylko okraść, a ty krew jej oddajesz!
- Ktoś tu się zadłużył - dodał mulat.
Nic nie odpowiedziałem. Taka była prawda, to był mój słaby punkt, bo przecież nie wierzyłem w miłość.
- Nie ważne. Chcemy ją w gangu - powiedział stanowczo Zayn.
- Pojebało Cię, prawda?! - warknąłem. - A jak coś jej się stanie!
- Nie martw się, my jeszcze jesteśmy.
Po chwili podeszła do nas Eleanor. Zakładam, że słyszała naszą rozmowę.
- Też chcę dołączyć - powiedziała.
- Widzisz kolejna chętna - uśmiechnął się Styles.
- Jasne. Ale ktoś musi poinformować Summ o tym gangu.
- Ja to zrobię! - zgłosiłem się.
Reszta pokiwała głową, a ja nie pewnie wróciłem do dziewczyny, która wyglądała o wiele lepiej niż wtedy gdy wyszedłem. Była uśmiechnięta szeroko i patrzyła w sufit. Nie wiem co na nim ciekawego? Ale to w końcu Summer. Podszedłem do łóżka i zacząłem się zastanawiać czy to dobry pomysł.
- Summ, muszę Ci coś powiedzieć - zacząłem, a dziewczyna zwróciła swoje piękne niebieskie oczy w moją stronę. - Bardzo Cię kocham, przeprowadzisz się do mnie jak wyjdziesz?
Macie rację! Zmiękłem. Nie chcę aby coś jej się stało. Bycie w tym gangu, to naprawdę ogromne niebezpieczeństwo. Nie darowałbym sobie, gdyby coś jej się stało.
- Lou czy ty mówisz poważnie? - zdziwiła się.
- Tak, to ja brzmi odpowiedź?
- Bardzo chętnie, ale boję się zostawić moją siostrę z Eleanor i samą El też.
- Spokojnie Hazz zajmie się El, a Selena może zamieszkać z nami - stwierdziłem.
- Jesteś kochany! Wychodzę jeszcze dzisiaj, ale jak przyjdą wyniki.
 W tamtej chwili do sali wszedł koleś ubrany w biały fartuch, czyli najprawdopodobniej był to lekarz. Powiedział coś w typu "Wszystko w porządku, może już pani wyjść" Na samą wiadomość ucieszyłem się razem z Summer, chwyciłem ją za rękę. Zawołaliśmy resztę i wyszliśmy ze szpitala już jako para.

środa, 20 sierpnia 2014

ZWIASTUN

Hej kochani!
  
To tak. Na początek chciałybyśmy podziękować wam za liczbę wyświetleń <3 Nie spodziewałyśmy się takiej ilości. A drugą sprawą jest to, że na nasz blog jest zwiastun. Mam nadzieję, że będzie wam się to podobać. 

Rozdział 7.

*Oczami Eleanor* 

Dzisiaj miałam spotkać się z Louis'em. Dlaczego Summer musiała zacząć spotykać się akurat z nim? Nie chcę tego spotkania, ale dla niej się poświęcę. Poszłam do łazienki i ubrałam się, rozczesałam swojego kręcone długie włosy, podkreśliłam oczy czarną kredką. Wzięłam telefon i zobaczyłam czy Summ jeszcze spała ,spało i to jak zabita . Wzięłam torebkę i ubrałam moje buty i wyszłam z domu . Do parku mam 15 minut ,więc szłam na piechotę . Po 15 minutach byłam na miejscu , stał tam ten sam Louis co kiedyś ,co prawda zmienił się trochę ale nie aż tak .
-Co chcesz ? - Spytał
Usiadłam na ławce ,a Louis obok mnie
-Co bym miała chcieć odczep się od Summer nie zniszczysz jej życia jak mi - Powiedziałam
-Hah ,słodka jesteś taka sama Eleanor jaki kiedyś, troskliwa , zajmująca się kogoś życiem. Mówiłaś jej ,że jestem w gangu ? -Spytał
-Nie, ale mam zamiar - Powiedziałam , Louis uśmiechną się szeroko
-Kotku nie radzę ci mówić, bo wiesz dobrze do czego moi ludzie są zdolni.
-Hmm.. zobaczymy.
-A skąd wiesz może ja na prawdę zakochałem się w Summ.
-Haha słowa zakochałem i Louis (ty) nie mogą być w jednym zdaniu.
Louis odwrócił się do mnie jego niebieskie tęczówki były wpatrzone w moje . Nie wiedziałam co on chce zrobić.

*Oczami Summer * 

Wstałam rano i przeszłam po całym domu ale nigdzie nie znalazłam tylko Selena zeszłam na dół i zrobiłam sobie dwa tosty i nalałam do szklanki soku pomarańczowego . Zjadałam i wypiłam i poszłam do łazienki ubrałam zwykłe krótkie spodenki i białą koszulkę , rozczesałam włosy . Była dość ładna pogoda więc myślałam o wycieczce do parku  . Ubrałam buty i jakąś bluzę i ruszyłam w stronę parku . Przy wejściu do parku na ławeczce na której się z Louisem pierwszy raz całowaliśmy siedziało dwoje ludzi podobnych do Loiusa i El. Obie osoby zbliżyły się do siebie i pocałowały. Podeszłam bliżej, by przyjrzeć się im, dokładnie jak myślałam to Eleanor i Louis. Moje oczy napełniły łzy. Zaczęłam biec, a łzy spowodowały mi brak widoczności więc potknęłam się o coś i upadłam. Podbiegli do mnie Tommo i El.
- Eleanor jak mogłaś?! - krzyknęłam. - Mówiłaś, że Louis jest niebezpieczny, a teraz sama się z nim liżesz! A ty? Myślałam, że między nami jest okej, ale nie, bo ty spotykałeś się ze mną by poderwać El! Nienawidzę was!
- Summer to nie tak! - krzyknął Lou.
Nie obchodziły mnie już ich wyjaśnienia myślałam tylko o wyprowadzce od tej kłamliwej suki!Pobiegłam do domu Louis i El biegli za mną ale byli znaczniej wolniejsi. Otworzyłam drzwi do domu i z jakiejś szafki wyciągam żyletkę stała obok mnie Selena . Pobiegłam do łazienki, a on za mną ,ale ja byłam szybsza i zamknęłam drzwi od łazienki na klucz . Słyszałam tylko pukanie do drzwi ,ale po chwili nie tylko dwóch rąk ale sześciu . Wyciągam przed siebie nadgarstek i zrobiłam tyle kresek na ręce ile się dało

już nawet nie patrzyłam ,czy tnę po żyle czy nie . Robiłam jedną kreskę po drugiej , ciągle słyszałam tylko puknie do drzwi i słowa "Summer proszę cię odtwórz" . Podeszłam do drzwi ,żeby im odtworzyć , jednak nie mogłam przewróciłam się i mój film się urwał .
*Oczami Louisa *
Boże , jak ja mogłem być taki głupi.
-El nie masz zapasowych kluczy - Gdy to powiedziałam El pobiegła po schodach ii po 10 sekundach wróciła i próbowała odtworzyć drzwi , gdy je odtworzyła widok był okropny leżała tam Summ a obok niej pełno krwi i żyletka . Jak najszybciej zadzwoniłem po pogotowie. Przyjechało po 5 minutach i od razu wzięli Summ . Ja z El i Seleną pojechaliśmy moim samochodem . Po 30 minutach byliśmy już w szpitalu usiadłem na krześle i ciągle powtarzałem sobie ,że to moja wina jakbym się nie całował z Eleanor na ławce na której pierwszy raz pocałowałam Summ to by tego wszystkiego nie było . Usłyszałem dźwięk przychodzącego SMSa spojrzałem na wyświetlacz był napis "Zayn " pewnie coś chce wyłączyłem całkowicie telefon . El i Selena chodziły gdzieś po szpitalu . Z sali  w której leży Summer wyszedł lekarz podbiegłem do niego ,a zaraz po mnie Selena i Eleanor.
-I co wszystko dobrze z Summer  ? -Spytałam
-Hmm .. jak to wam powiedzieć straciła dużo krwi ,a ma bardzo rzadką grupę krwi "Rh-" może ktoś z was ma tą grupę krwi ?- Spytał lekarz
El i Sel pokiwały przecząco głową 
-A ty Louis jaką masz ? - Spytała Eleanor 
-Mogę oddać Summ krew - Powiedziałem.
-----------------------

A więc krótka notka pod spodem ja z Oliwką jesteśmy trochę smutne bo po 6. rozdziałem była mało komentarzy myślę ,że pod tym będzie więcej :) I po  prawej stronie możecie zaobserwować blog :) ~O i K